Sidney miał 16 lat, był na lekach paliatywnych i przeżywał swoje ostatnie dni w ogrodzie swojego domu w Kansas City w stanie Missouri, otoczony przez osobę, która kochała go najbardziej. Ale w poniedziałek, 20 kwietnia 2026 roku, kierowczyni dostawcza Amazon wysiadła ze swojego vana, podniosła go z podjazdu i odjechała. Wszystko zarejestrowała kamera dzwonka do drzwi sąsiada.

To, co nastąpiło później, trudno pojąć. Następnego dnia kierowczyni zabrała Sidneya do Grandview Animal Hospital, potem do Wayside Waifs, następnie do Belton Animal Control, a na końcu do KC Pet Project, gdzie weterynarze stwierdzili, że kot jest zbyt słaby. Uśpili go, zanim jego właścicielka, Marsha Reeves, zdołała go odnaleźć. Sidney umarł wśród obcych. Bez swojej rodziny. Bez pożegnania.

Reeves złożyła zawiadomienie na policji w Kansas City, a dochodzenie pozostaje otwarte. Amazon wydał publiczne przeprosiny i powiedział, że „pracuje nad naprawieniem sytuacji”, ale jak dotąd nie potwierdził żadnych konkretnych działań dyscyplinarnych wobec pracownicy. Reeves domaga się, aby zarówno kierowczyni dostawcza, jak i firma zostały publicznie pociągnięte do odpowiedzialności. 😓💔
