Trzy godziny. Dokładnie tyle czasu 16-letnia dziewczyna pozostawała uwięziona wewnątrz niebieskiego Forda Fiesty, przewróconego do góry kołami w zalanym rowie w Iwade w Anglii, obok ciał swoich dwojga przyjaciół.


Według zeznań złożonych w sądzie koronera, 17-letni Adam Dudzinski stracił panowanie nad pojazdem na zakręcie w nocy 3 stycznia. Samochód wpadł do wody. Szesnastoletnia Chloe-Ann Naylor próbowała utrzymać własną głowę nad powierzchnią, podczas gdy Adam wielokrotnie mówił „Przepraszam, tak mi przykro”. Lekkie stuknięcie Chloe w nogę dało ocalałej odwagę, by odpiąć pas bezpieczeństwa. Niedługo potem Chloe przestała reagować.

Połączenia alarmowe nigdy nie doszły do skutku. To ojciec dziewczyny, śledząc jej lokalizację za pomocą aplikacji Live 360, znalazł częściowo zanurzony pojazd. Zanim przybyły służby ratunkowe, Adam i Chloe już nie żyli. Została hospitalizowana, a później wypisana ze szpitala.
