500 słomek wyrzuconych do kosza. Taki był koszt jednej sekundy lekkomyślności w Singapurze.
Didier Gaspard Owen Maximilien, 18-letni francuski student szkoły biznesu Essec w Singapurze, 12 marca polizał słomkę z automatu sprzedającego sok pomarańczowy w centrum handlowym — i odłożył ją z powrotem do podajnika. Nagrał, jak to robi. Opublikował to w mediach społecznościowych. Nagranie stało się viralem, a policja natychmiast wszczęła dochodzenie.

Dziś ciążą na nim dwa zarzuty: zakłócanie porządku publicznego (do 3 miesięcy więzienia i grzywna w wysokości $1.570 dollars) oraz umyślne spowodowanie szkody (do 2 lat więzienia). Został zwolniony za kaucją w wysokości $3.920 dollars. Firma IJOOZ musiała wymienić 500 słomek w tym automacie. W Singapurze prawo nie rozróżnia żartu od przestępstwa. 🚨
