Nie miał profesjonalnego aparatu ani żadnych obserwujących. Miał telefon komórkowy, trochę wolnego czasu i pomysł, który brzmiał jak kiepski żart.


22-letni student napisał na Reddicie (post został już usunięty, ale zrzut ekranu obiegł pół internetu), że udawał kobietę na FeetFinder — platformie, na której ludzie sprzedają zdjęcia stóp.


Ogolił się, nawilżył skórę, nauczył się, które ujęcia sprawdzają się najlepiej, i wrzucił zdjęcia z fałszywego profilu.
To, co zaczęło się jako plan na pokrycie podstawowych wydatków w obcym kraju, przerodziło się w stałe źródło dochodu.


Najbardziej zaskoczyło go nie to, ile zarobił, ale jak łatwe okazało się to wszystko: wrzucasz zdjęcia, ustalasz cenę, przyjmujesz niestandardowe zamówienia i dostajesz zapłatę.
A, i w pewnym momencie ludzie zaczęli prosić go o używane skarpetki. Nikt nie przygotował go na tę część biznesu 🧦😅
