Danielle Thomas, 40 lat, zaczęła odczuwać mrowienie i drętwienie stóp oraz dłoni. Był kwiecień ubiegłego roku, a matka dwójki dzieci z Retford w Nottingham myślała, że to coś przejściowego.

Neurolog zlecił badania krwi i rezonans magnetyczny. Wszystko wyszło prawidłowo. Jak opowiada, lekarz zasugerował, że może to mieć związek z jej zdrowiem psychicznym ze względu na przemoc domową, której doświadczyła wiele lat wcześniej. Cztery miesiące później wróciła do lekarza: czuła, że jej nogi „umierają”, gdy szła dalej niż 300 metrów. Zlecono jej kolejne badania, w tym tomografię komputerową kręgosłupa, i skierowano ją z rozpoznaniem czynnościowego zaburzenia neurologicznego.

Danielle, specjalistka pielęgnacji skóry, myślała, że wrasta jej paznokieć u stopy, i przez wiele miesięcy zabiegała o skierowanie do podologa. Gdy w końcu zdjęła skarpetkę, powiedział jej, że nie może jej pomóc: miała zgorzel palca u stopy spowodowaną brakiem przepływu krwi. W szpitalu specjalizującym się w chorobach naczyń stwierdzono kilka niedrożności w obu nogach: chorobę Bürgera. Lekarze powiązali ją z tym, że od 20. roku życia paliła od czasu do czasu. 7 września amputowano jej prawą nogę poniżej kolana. „Zbadali mój układ nerwowy i mózg, ale przeoczyli układ naczyniowy” — mówi dziś.

