David O’Brien ma 67 lat i mieszka w The Villages, społeczności emerytów w środkowej Florydzie. Poznał na Tinderze 21-letnią kobietę i zaproponował, by została jego „sugar baby”: miał jej płacić za każdym razem, gdy zgodzi się zjeść z nim kolację i pójść razem na zakupy.

Spotkali się po raz pierwszy 21 lipca. Przyjechała w towarzystwie trzech znajomych, którzy na wszelki wypadek czekali na zewnątrz w samochodzie. O’Brien dał jej $200 na zakup bielizny, a potem kolejne $600 podczas kolacji. Gdy znaleźli się w jego domu, coś się zmieniło. Poczuła się niekomfortowo i zadzwoniła do znajomych, by po nią przyjechali. O’Brien zażądał zwrotu pieniędzy, ponieważ, jak powiedział, „to nie była umowa”.

Kiedy wsiadła do samochodu znajomych, ścigał ich swoim pickupem Ford F-150, aż staranował ich na rondzie, powodując uderzenie w słup. Trzy osoby uciekły, ale O’Brien wycelował pistolet kalibru .22 w twarz czwartej osoby, 22-letniego mężczyzny, i nakazał mu położyć się na ziemi, bo inaczej go zabije. Młody mężczyzna zaczekał na moment nieuwagi i uciekł. Policja przybyła na miejsce i aresztowała O’Briena obok jego ciężarówki, z bronią w ręku. Teraz grożą mu zarzuty napaści kwalifikowanej i pobicia kwalifikowanego, a rozprawę wyznaczono na 14 sierpnia.

