Sam Neill, 78-letni aktor, którego wszyscy pamiętają, jak patrzył w niebo obok pierwszych dinozaurów w Parku Jurajskim, zmarł 13 lipca w prywatnym szpitalu St. Vincent’s w Sydney. Krążyły sprzeczne relacje na temat tego, co mu się stało. 🦕
Jego agent, Philip Grenz, postanowił położyć kres plotkom: Neill zmarł na zapalenie płuc, a nie na raka. Miesiące wcześniej pokonał rzadkiego chłoniaka nieziarniczego dzięki nowatorskiej terapii CAR-T, a w kwietniu ogłosił, że jest wolny od choroby. Jego rodzina opisała śmierć jako nagłą i niespodziewaną, ale chciała wyjaśnić jedną rzecz: odszedł bez raka, który by nad nim ciążył.

Steven Spielberg, Laura Dern, Jeff Goldblum i Bryce Dallas Howard przekazali mu pożegnalne wiadomości. Rodzina przygotowuje prywatne uroczystości upamiętniające na jego farmie w Nowej Zelandii. 🌿
