KJ Apa nie podzielił się tym, by wzbudzić litość. Opowiedział o tym jak ktoś, kto wreszcie może powiedzieć prawdę na głos.

W podcaście Wildmen 27-letni nowozelandzki aktor, znany z roli Archiego Andrewsa w Riverdale, opowiedział o nocy w Vancouver podczas kwarantanny: o 2 w nocy zamówił kilka Big Maców, McNuggetsy, frytki i koktajl mleczny. Zjadł to wszystko. Potem, w desperackiej próbie powstrzymania napadu objadania się, oddał mocz na jedzenie i je zwymiotował. Mimo to ponownie zjadł część tego jedzenia. Wspomniał też, że w wieku 18 lat szukał wyrzuconych pączków w workach na śmieci, a podczas zdjęć jadł przez cały dzień, by potem zamknąć się w swojej przyczepie i wymiotować.

Dylan Sprouse, jego były partner z planu i współprowadzący podcast, powiązał to z formą samokarania. Apa ujął to inaczej: powiedział, że ma uzależniającą osobowość i nadużywa wszystkiego, co sprawia mu przyjemność. Dziś jest trzeźwy od półtora roku i przygotowuje się do roli w filmie ‘Jimmy’.

