Przez długi czas Lisa Ann uważała, że odrzucenie ze strony rodziny miało oczywiste wyjaśnienie: jej karierę w branży filmów dla dorosłych. Jednak z biegiem lat doszła do innego wniosku. „Myślałam, że traktowali mnie w ten sposób z powodu mojego zawodu, ale zrozumiałam, że problem sięgał znacznie dalej w przeszłość” — wyznała w wywiadzie.

Była gwiazda filmów dla dorosłych powiedziała, że jej ojciec przestał z nią rozmawiać, gdy miała zaledwie 16 lat. Ponownie nawiązali kontakt dopiero wtedy, gdy doznał udaru, a Lisa zbliżała się już do 40 roku życia. Od tego momentu próbowali odbudować swoją relację, choć przyznaje, że był to „dziwny i bardzo trudny” proces.

Najbardziej dotknęło ją odkrycie kontrastu między jej rodzicami. Podczas gdy w domu ojca wszędzie znajdowała swoje zdjęcia, w domu matki nie było ani jednego. „Zachowywała się tak, jakbym umarła” — wspominała, dodając, że sprawiło jej to głęboki ból emocjonalny.

Lisa ujawniła również, że gdy próbowała rozmawiać o trudnych wydarzeniach, których doświadczyła w dzieciństwie, jej matka kierowała rozmowę na jej pracę w filmach dla dorosłych, unikając prawdziwego źródła jej ran. Powiedziała nawet, że jej rodzina ukryła przed nią śmierć dziadka, aby nie mogła uczestniczyć w pogrzebie, ponieważ nie chcieli sprawiać wrażenia, że publicznie ją akceptują.

Dziś, po latach terapii i refleksji, mówi, że pogodziła się ze swoją przeszłością. Choć jej historia była naznaczona porzuceniem i niezrozumieniem, twierdzi, że w końcu zrozumiała, iż jej wartość nigdy nie zależała od aprobaty innych.
„Przez lata myślałam, że to moja wina. Dziś wiem, że po prostu zrobiłam wszystko, co mogłam, z życiem, które zostało mi dane”.
