Hayden Panettiere właśnie świętowała, że udało jej się pokonać słynne schody Met Gali, gdy te spłatały jej niemiłego figla 😂. Był 2014 rok, a ona znajdowała się na jednym z najbardziej eleganckich i pilnie obserwowanych czerwonych dywanów w świecie rozrywki, gdzie każda sukienka, poza i każdy ruch są rejestrowane przez setki aparatów fotograficznych.
Hayden przybyła w obszernej sukni Dennisa Basso, która sprawiała, że poruszanie się po schodach było wyjątkowo trudne. Kiedy udało jej się na nie wspiąć, nie kryła ulgi i wykrzyknęła ze śmiechem: „Alleluja! Wspięłam się po schodach!”. Problem pojawił się później: gdy zaczęła schodzić, straciła równowagę i upadła na oczach wszystkich.

Podczas wydarzenia, na którym każde potknięcie może stać się wiadomością obiegającą cały świat, Hayden mogła spalić się ze wstydu. Zrobiła jednak dokładnie odwrotnie: roześmiała się z samej siebie, szybko wstała i kontynuowała spacer z uśmiechem, podczas gdy fotografowie nadal uwieczniali ten moment.
Scena została zapamiętana nie tyle z powodu upadku, ile ze względu na naturalny sposób, w jaki sobie z nim poradziła. W wieczór, gdy wszyscy starali się wyglądać perfekcyjnie, Hayden pokazała, że nawet wylądowanie na podłodze można potraktować, wstając, śmiejąc się z samej siebie i idąc dalej ❤️.
