Belgrad, czerwiec 2011. 🎤 Amy Winehouse wychodzi na scenę i coś jest nie tak. Zapomina słów, potyka się o własny głos, obejmuje samą siebie, jakby próbowała utrzymać się na nogach.
Zamiast ją wspierać, publiczność zaczyna ją wygwizdywać. Nikt na tym stadionie nie wiedział, że jest świadkiem końca kariery. Kilka dni później europejska trasa koncertowa zostaje całkowicie odwołana. 23 lipca, zaledwie kilka tygodni później, Amy umiera w wieku 27 lat.
Głos, który podbił świat, ucichł pośród okrzyków, które nie były wyrazem wsparcia. Jej muzyka pozostała, ale pozostało też niewygodne pytanie: ile bólu może ukryć jasno oświetlona scena?
