Ana de Armas wyszła z siłowni w Los Angeles ubrana w obcisły khaki zestaw do ćwiczeń: crop top z długim rękawem i bezszwowe legginsy. Nic nadzwyczajnego jak na 38-letnią aktorkę, która z dyscypliną dba o swoją sylwetkę. Aż do momentu, gdy aparaty uchwyciły detal, który wszystko rozpętał. 🔥

Zdjęcia, opublikowane przez Daily Magazin 15 czerwca 2026 roku, zebrały 4.6 miliona wyświetleń w zaledwie kilka godzin. Powodem nie były jej wyrzeźbione mięśnie brzucha ani treningowa rutyna: niezwykle ciasny materiał legginsów sprawił, że widoczny był camel toe, czego kubańska aktorka, gwiazda filmów takich jak Blonde i No Time to Die, najwyraźniej nie zauważyła, gdy opuszczała parking.

Co ciekawe, ten typ odzieży sportowej jest dokładnie tym, co zaleca się nosić na siłowni ze względu na wygodę i wsparcie mięśni. Problem, o ile w ogóle można mówić o problemie, nie leży w stroju — chodzi o to, że obiektyw aparatu nie wybacza żadnego kąta. 📸
