Annie Knight ponownie wywołała debatę, wyjaśniając, jak działa jej związek: twórczyni treści dla dorosłych mówi, że jej narzeczony akceptuje, iż uprawia seks z innymi mężczyznami w ramach swojej pracy, ale jemu nie wolno robić tego samego z innymi kobietami.

Temat pojawił się podczas rozmowy z Steiny, w trakcie której Knight wyjaśniła, że ostatecznie miała kontakty seksualne z 583 mężczyznami w ramach wyzwania związanego z pracą.
Reakcja osoby przeprowadzającej wywiad była natychmiastowa: jeśli ma narzeczonego, jak może on akceptować, że jest z setkami mężczyzn, a potem wraca do niego?

„Tak. Cóż, to praca”.
Jak wyjaśniła, jej partner rozumie, że ta sytuacja jest częścią jej zawodu i że robi to z powodów związanych z pracą, a nie dlatego, że szuka związku czy emocjonalnej więzi z tymi osobami.
Ale jeśli chodzi o niego, zasady się zmieniają.
Knight wyjaśniła, że gdyby jej narzeczony wyszedł i przespał się z inną kobietą, nie byłaby to praca, lecz przyjemność, i właśnie dlatego nie wolno by mu było tego robić.

„On jest po prostu tak pewny siebie i swojej pozycji” — wyjaśniła, mówiąc o swoim partnerze, zapewniając, że doskonale rozumie różnicę między jej pracą a ewentualną zdradą.
Osoba przeprowadzająca wywiad podsumowała sytuację dość bezpośrednio: „Czyli tobie wolno robić swoje, a jemu nie wolno robić swojego”.

„Tak” — odpowiedziała Annie.
Rozmowa szybko wywołała reakcje, ponieważ ujawniła dość niekonwencjonalną dynamikę związku: uważa, że może całkowicie oddzielić seks od swojej pracy, jednocześnie oczekując wyłączności seksualnej od narzeczonego.

I choć zasada może wydawać się niektórym ludziom sprzeczna, Knight podkreśla, że oboje się na nią zgadzają i że jej partner czuje się w związku na tyle bezpiecznie, by zaakceptować te warunki.
