Talizman, znany kibic reprezentacji Argentyny, jest w Nowym Jorku na finał Mistrzostw Świata, ale wciąż nie ma biletu na mecz Argentyny z Hiszpanią.

Z pomocą przyszła jego matka: „Moja mama jest moim ratunkiem; poprosiła o zaliczkę gotówkową na swojej karcie, żeby móc kupić bilet za $9.000. Zawsze mnie ratowała”.

„Wszystkie 6 kart, które mam, są wykorzystane do limitu. Kiedy wrócę, będę musiał sprzedać samochód, żeby spłacić te pieniądze, bo nie mam żadnych środków, by zapłacić za ten przeklęty bilet”.
W internecie opinie były podzielone: niektórzy popierają tego kibica za zrobienie rzeczy niemożliwego, by pojechać na finał, podczas gdy inni krytykują go za to, że przez bilet wpędził matkę w długi.
