Młody Argentyńczyk postanowił wyjść na ulice Londynu w koszulce Albicelestes. Nic niezwykłego, można by pomyśleć, dopóki nie przypomni się kontekst: Argentyna właśnie wyeliminowała Anglię w półfinale Mistrzostw Świata. 🇦🇷⚽

W ciągu kilku minut otoczył go tłum angielskich kibiców na Piccadilly Circus, jednym z najbardziej ruchliwych miejsc w mieście. To, co zaczęło się od gwizdów, eskalowało na tyle, że policja musiała interweniować, wyciągnąć go z tłumu i od razu wsadzić do furgonetki, aby zapewnić mu bezpieczeństwo. 🚓

Nagranie z tego momentu stało się viralem w mediach społecznościowych i ponownie otworzyło niewygodne pytanie: jak daleko może posunąć się piłkarska rywalizacja, zanim przestanie być tylko grą? 🏴
