Podczas ćwierćfinału Argentyna–Szwajcaria w Kansas City kamery skupiły się na czymś, co nie było golem.

Piłka wpadła na trybuny, a argentyński tata, nie mówiąc ani słowa, dał synowi znak, by schował ją w ramionach. Chłopiec od razu zrozumiał: przycisnął piłkę do klatki piersiowej, jakby była skarbem, podczas gdy jego tata patrzył z porozumiewawczym uśmiechem.

To wymienione spojrzenie między ojcem a synem, ten cichy pakt piłkarskiej psoty, wystarczyły, by nagranie udostępniono tysiące razy. Argentyna ostatecznie wygrała 3-1 po dogrywce, ale to ta scena przyciągnęła uwagę wszystkich. Niektórzy twierdzili, że jego zły wpływ na syna był oczywisty. Co o tym myślisz?
Wideo:
