Donald Pettit, astronauta NASA, miał dość picia wody z woreczka przez słomkę na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Sięgnął więc po odzyskane arkusze Mylaru i taśmę Kapton i złożył domowy prototyp kubka.


space cup which can hold coffee without gravity
by in Damnthatsinteresting
Sekret tkwi w spiczastym rogu pośrodku pojemnika. Tam grawitacja nie rządzi; robi to napięcie powierzchniowe: gdy tylko twoje usta dotkną krawędzi, płyn sam się unosi i tworzy bąbelki kawy, które możesz popijać, jakby kubek miał niewidzialny knot.
„Uważamy grawitację za coś oczywistego. Zazwyczaj nie jesteśmy świadomi ciężaru naszych rąk ani tego, jak łatwo nalewamy kawę do kubka. Nie zatrzymujemy się, by pomyśleć: „Czy kawa się podniesie i wyleje?” albo „Czy uda nam się ją nalać?”. Po prostu to robimy. Grawitacja zajmuje się tym za nas, wywierając siłę na kawę i ciągnąc ją w dół”.Donald Pettit
Inżynier Mark Weislogel udoskonalił projekt za pomocą druku 3D, a dziś istnieje nawet ceramiczna wersja, która już poleciała w kosmos. To pierwszy opatentowany produkt stworzony na orbicie, a wszystko zaczęło się dlatego, że astronauta chciał napić się kawy jak na Ziemi.

