
W niektórych koloniach we wschodniej Australii niemal 9 na 10 koali jest zakażonych Chlamydia pecorum — bakterią, która pozbawia je wzroku, niszczy ich układ rozrodczy i je zabija. 🐨 Praktycznie wszystkie zakażone samice stają się bezpłodne w mniej niż rok.
Najbardziej niepokojące jest to, że najbardziej śmiercionośny szczep prawdopodobnie przybył wraz z europejskim inwentarzem żywym w XIX wieku. A leczenie zakażenia antybiotykami również nie jest proste — niszczy florę jelitową, której koale potrzebują do trawienia liści eukaliptusa, swojego jedynego pożywienia.
Ale we wrześniu 2025 roku wydarzyło się coś historycznego: Australia stała się pierwszym krajem na świecie, który zatwierdził szczepionkę przeciw tej chorobie, opracowaną przez University of Sunshine Coast po ponad dekadzie badań. 💉 W badaniach z udziałem setek dzikich koali szczepionka zmniejsza śmiertelność z powodu chlamydiozy o co najmniej 65%. Australijski rząd przeznaczył już równowartość około 48 milionów dolarów na fundusz ratowania tego gatunku. Kangaroo Island, jedyny zakątek kontynentu wolny od zakażenia, pozostaje genetyczną rezerwą ostatniej szansy. 🌿
