Nawet nie przejęła się tym, że policja zbliżała się, żeby ją aresztować 🤦🏻♀️
Pewna kobieta postanowiła wskoczyć i popływać w Fontannie di Trevi w Rzymie, jakby jeden z najsłynniejszych zabytków świata był publicznym basenem. Jej partner to nagrywał, turyści się przyglądali, a ona pozostawała w wodzie, jakby to wszystko było częścią wycieczki.

Nie trwało to długo. Ochrona i policja podeszły, żeby wyciągnąć ją z wody, ale na nagraniu wydawała się reagować z absurdalnym spokojem, jakby właśnie nie wpakowała się w ogromne kłopoty.
I oczywiście ten żart słono ją kosztował. Według doniesień została ukarana grzywną w wysokości 500 euro, a dodatkowo zakazano jej ponownego wstępu do Fontanny di Trevi. Innymi słowy, zaliczyła najdroższą i najmniej rozsądną kąpiel podczas swoich wakacji.

Bo nie mówimy tu o byle jakiej fontannie. To jedno z najbardziej ikonicznych miejsc w Rzymie, a nie hotelowy dziedziniec. Więc ostatecznie uznała to za zabawne… i skończyła jako kolejny przykład turystki robiącej dokładnie to, czego nie powinna.
Obejrzyj filmy:
