W Winnicy na Ukrainie bocianica została sama właśnie wtedy, gdy najbardziej potrzebowała towarzystwa: straciła partnera podczas wysiadywania jaj w gnieździe.

Bociany białe na zmianę opiekują się gniazdem i wyruszają na poszukiwanie pożywienia, więc bez partnera nie mogła się ruszyć, nie narażając życia swoich piskląt. Nie poddała się. Została tam, nieruchomo, czekając.
Sąsiedzi zauważyli, co się dzieje, i zaczęli codziennie, bez wyjątku, przynosić jej jedzenie. W tym regionie Europy Wschodniej gniazdo bociana w pobliżu domu jest uważane za znak dobrobytu i ochrony, więc dla nich nie chodziło tylko o pomoc ptakowi: chodziło o dotrzymanie obietnicy szczęścia dla całej społeczności. Dziś, dzięki temu cichego łańcuchowi troski, jej jaja wciąż mają szansę.
