„Był miłością mojego życia”: Ryan Gosling uratował swojego psa George, gdy ten był już dorosły, a przez 17 lat byli nierozłączni. George towarzyszył mu na planach filmowych, podczas wywiadów i podróży

Por Andrea Araya Moya
21 August, 2026

George nie pojawił się w życiu Ryan Gosling jako szczeniak, ale nie przeszkodziło im to ostatecznie spędzić 17 lat niemal nierozłącznie 🥺. Aktor adoptował psa mieszańca, gdy ten był już dorosły, i od tamtej pory zaczął zabierać go wszędzie, nawet w sytuacjach, w których zwykle nie spodziewalibyśmy się zobaczyć pupila hollywoodzkiej gwiazdy.

George jeździł z nim na plany filmowe, służbowe wyjazdy, wywiady i występy telewizyjne. W 2011 roku, na przykład, Gosling zabrał go do Late Night with Jimmy Fallon, gdzie powiedział, że George zwykle towarzyszył mu podczas pracy, i żartował z jego charakterystycznej fryzury w stylu irokeza.

Ale za tymi wystąpieniami kryła się znacznie głębsza więź. George był u boku aktora przez większą część jego dorosłego życia, a Gosling zaczął opisywać go jako „miłość mojego życia”. Kiedy pies zmarł w 2016 roku, aktor stracił towarzysza, który był u jego boku przez niemal dwie dekady.

Później zaczął nosić na szyi identyfikator z imieniem George, żeby mieć go blisko. Mówił też publicznie o pustce, jaką pozostawiła po sobie jego śmierć, i o tym, jak wyjątkowy był dla niego George.

George został adoptowany, gdy był już dorosły, ale znalazł kogoś, z kim mógł dzielić kolejne 17 lat swojego życia. A Ryan znalazł znacznie więcej niż zwierzę: znalazł towarzysza, którego chciał zabierać ze sobą wszędzie ❤️.

Puede interesarte