Był mistrzem F1, jednocześnie zanieczyszczając planetę, ale zakończył karierę i postanowił zadbać o środowisko: „Jestem największym hipokrytą, jaki istnieje”

Por Jorge Pino
5 August, 2026

Sebastian Vettel był absolutnym królem Formuły 1. Cztery kolejne tytuły w latach 2010–2013, wszystkie z Red Bullem, oraz rekord najmłodszego mistrza w historii w wieku zaledwie 23 lat.

W 2022 roku na dobre wysiadł z samochodu. I zamiast pozostawać blisko blasku fleszy, przeprowadził się z żoną Hanną Prater i trójką dzieci na farmę w Szwajcarii.

Tam postanowił zapisać się na kurs rolnictwa w Centrum Kształcenia Zawodowego w Pfäffikon, aby nauczyć się zarządzać własną ziemią jak każdy rolnik w okolicy.

„Jestem największym hipokrytą, jaki istnieje, gdy mówię o kwestiach środowiskowych, i zostawiłem po sobie bardzo duży ślad. Czy powinienem czuć się z tym źle? Nie rozwiążemy problemu wstydem, lecz stawiając mu czoła i szukając rozwiązań”.

W kwietniu 2026 roku otrzymał w Göteborgu nagrodę Environmental Defender of the Year przyznawaną przez The Perfect World Foundation. 

Ten sam człowiek, który ścigał się z prędkością ponad 300 km/h w zanieczyszczających, szkodliwych dla środowiska maszynach, teraz odnajduje spokój w sadzeniu i pielęgnowaniu ziemi. „Jestem zafascynowany” — powiedział o tym nowym życiu.

Puede interesarte