Andrés Mieles ma 12 lat i przeżył trzęsienia ziemi, które wstrząsnęły Wenezuelą 24 czerwca 2026 roku. Został wyciągnięty żywy spod gruzów, ale lekarze musieli amputować mu jedną nogę. Stracił rodzinę. A mimo to, gdy tylko mógł mówić, poprosił tylko o jedną rzecz: naklejkę Cristiano Ronaldo do swojego albumu na Mistrzostwa Świata 2026.

Historia dotarła do uszu portugalskiego piłkarza, kapitana reprezentacji Portugalii na tym turnieju. A Cristiano nie poprzestał jedynie na geście z naklejką. Nagrał wideo, patrząc prosto w kamerę, jakby Andrés stał tuż przed nim: „Nagrywam to wideo, żeby przesłać ci uścisk, wiem, że jesteś wielkim fanem. Kiedy poczujesz się lepiej, chcę zaprosić cię na jeden z moich meczów. Bardzo chciałbym cię poznać, mój przyjacielu”.

Twórca internetowy Armando Poyo był tym, który pokazał nagranie Andrésowi w jego łóżku w Hospital Miguel Pérez Carreño, w Caracas. Tam, pośród bandaży i z naklejką w dłoni, chłopiec uśmiechnął się tak, jak nie robił tego od dawna. Czasem pocieszenie nie leczy, ale zostaje przy tobie.
