Josefa Sáez, chilijska influencerka mająca prawie pół miliona obserwujących na TikToku, nagrała podczas rodzinnego lunchu swojego psa jedzącego kawałek sashimi z wasabi.
Zwierzę się ślini, odrzuca kęs, a mimo to ten moment został wrzucony do mediów społecznościowych, jakby był zabawny.

Reakcja była natychmiastowa. Użytkownicy i organizacje ochrony zwierząt określili nagranie jako znęcanie się, przypominając, że wasabi może u psa powodować zapalenie żołądka i jelit, ostre zapalenie trzustki oraz wymioty, według Stowarzyszenia Medycyny Weterynaryjnej. Nie ma w tym nic zabawnego.

Gdy fala krytyki narosła, Sáez usunęła nagranie, wyłączyła komentarze i ze łzami w oczach twierdziła, że to jej ojciec nagrał i opublikował je bez jej zgody.
Powiedziała, że otrzymała groźby, i przeprosiła, mówiąc o „niewinności”. Jednak wielu zastanawia się: niewiedza i niewinność czy brak empatii wobec zwierzęcia, które nie potrafi powiedzieć „nie”? Co o tym myślisz?
Wideo:
Wideo z przeprosinami:
