Jude Baker miał 12 lat, gdy zdiagnozowano u niego mięsaka Ewinga, rzadki i agresywny nowotwór kości. „To nawet nie świadomość, że mogę umrzeć” — powiedział o chemioterapii. „To bolało.”

Gdy leczenie się zakończyło, Make-A-Wish zaoferowało mu spełnienie marzenia, o którym marzy niemal każde chore dziecko: wyjazd, spotkanie z idolem, przeżycie czegoś niezapomnianego. Jude poprosił o coś innego. Widział osoby bezdomne w pobliżu szpitala i nie mógł przestać o nich myśleć. „Wyszedłem z własnego piekła i chcę pomóc innym, którzy są w swoim” — wyjaśnił.

W Summerville w stanie Georgia on i dziesiątki wolontariuszy przygotowali gorące posiłki, śpiwory i plecaki z niezbędnymi rzeczami dla ponad 300 osób. Jude ustanowił tego dnia tylko jedną zasadę: nie zje, dopóki wszyscy w kolejce nie zostaną obsłużeni jako pierwsi.

Dziś jest w remisji i prosi tylko o jeszcze jedną rzecz: „To nie musi pochodzić z marzenia. Ty też możesz pomóc.”
Wideo:
