Brandi Glanville (53 l.) powiedziała, że podczas niedawnego badania ultrasonograficznego twarzy ona i specjaliści zaobserwowali coś, co wyglądało na „żywe” i „poruszające się” pod jej skórą. Ten epizod nastąpił po niemal trzech latach poszukiwania odpowiedzi na problemy, które w widoczny sposób zmieniły jej twarz.

Ujawniła teraz kilka diagnoz, w tym infekcje wywołane przez Klebsiella i Enterobacter, gorączkę doliny, zapalenie skóry wywołane przez nużeńca oraz mononukleozę. Powiedziała również, że ma na twarzy „grzybiczą kulę”, którą trzeba będzie usunąć chirurgicznie.

Obecnie spędza niemal 18 godzin dziennie podłączona do dożylnych terapii i otrzymuje w domu opiekę pielęgniarską. Po wizytach u licznych specjalistów twierdzi, że wydała już ponad US$200.000, próbując odzyskać zdrowie. 🖤

