Cristiano Ronaldo wypowiedział się w wywiadzie przypisywanym CNN, w którym szczerze podzielił się swoimi przemyśleniami. Stało się to akurat wtedy, gdy Portugalia ukarała go za opuszczenie reprezentacji.

„Jeśli ktoś woli Messiego, Pelégo lub Maradonę, to kwestia gustu. Szanuję to (…) Ludzie nie doceniają mojej formy ani moich goli. Liczby mówią same za siebie”.

Portugalski piłkarz potwierdził to na swoim osobistym koncie: 980 goli w 1.337 meczach. Powiedział też, że publiczność nie docenia wystarczająco jego formy ani jego goli.
Te trzy nazwiska, które wymienił, są bez końca przedmiotem dyskusji przy każdym piłkarskim stole na świecie. Czy ma rację, twierdząc, że zasługuje na miejsce wśród nich, czy też nie dorasta im do pięt?
