Portugalia właśnie pokonała Chorwację 2-1 i awansowała do 1/8 finału Mistrzostw Świata 2026 w Toronto. Ale wynik zszedł na dalszy plan, gdy tylko zabrzmiał końcowy gwizdek.
Cristiano Ronaldo założył koszulkę z numerem 21, należącą do Diogo Joty, i nie był już w stanie powstrzymać łez. Wskazał w niebo. Za nim cała portugalska drużyna zrobiła to samo, pozując ze swoimi kibicami w koszulce byłego kolegi z zespołu. Jeszcze przed meczem rozpłakał się podczas hymnu, gdy stadion pokazał na ekranach zdjęcie Joty.

Hołd ten nastąpił dokładnie rok po śmierci Diogo Joty i jego brata André Silvy w wypadku w Hiszpanii 3 lipca 2025 roku. Ronaldo, który zdobył bramkę z rzutu karnego w tym meczu, wciąż nie potwierdził, czy będzie to jego ostatni mundial. Jasne było jednak, że dla niego i dla całego kraju Jota wciąż jest na boisku. 🕊️

Zobacz poruszający moment:
