Margaret Qualley pojawiła się na czerwonym dywanie w eleganckiej czarnej sukience Chanel, ale wystarczyło spojrzeć w dół, by cała uwaga skupiła się na jej stopach 😭. Aktorka miała na sobie jeden z najbardziej osobliwych projektów marki: buty na obcasie, w których praktycznie zrezygnowano z całej podeszwy, pozostawiając stopę bezpośrednio na podłożu.
Projekt obejmuje niewielką czarną konstrukcję przy pięcie, z logo Chanel, oraz cienkie paski wiązane wokół stopy. Z przodu efekt jest jednak zupełnie inny: wygląda tak, jakby Margaret szła boso, a za piętą miała po prostu przymocowany obcas.

Zdjęcia szybko zaczęły krążyć, a wraz z nimi pojawiły się opinie. Choć niektórzy docenili odważny i niekonwencjonalny charakter projektu, inni wprost zadawali pytanie, czy coś, co nie ma pod stopą podeszwy, wciąż można uznać za obuwie. „Nazywanie tego butem to już przesada” — żartowali w internecie.

Moda od lat udowadnia, że praktycznie wszystko może stać się trendem, ale Chanel właśnie rozpoczęła nową debatę: ile można odebrać butowi, zanim przestanie być butem? 😂
