Michael Maes usłyszał delfina, zanim go zobaczył, nie wyobrażając sobie nawet, że stanie się on jego najgorszym koszmarem.
Nurkował z żoną i przyjacielem u wybrzeży Grand Cayman, na Kajmanach, we wrześniu 2012 roku, gdy zwierzę nagle pojawiło się zaledwie kilka centymetrów od jego twarzy.
„Jego oko było tuż obok, zaledwie kilka centymetrów od mojego… Krzyknąłem” — wspominał operator nagrania, opowiadając o tym pierwszym spotkaniu.
Na początku wydawało się, że to jeden z tych magicznych momentów, o których każdy nurek marzy. Michael wciąż nie wiedział, że właśnie spotkał „Stinky”, samotnego delfina, którego Departament Środowiska Kajmanów od miesięcy nakłaniał pływaków i nurków, by go unikali.
I wkrótce zrozumiał dlaczego.
Zwierzę zaczęło natarczywie podpływać i przejawiać zachowania seksualne wobec nurków. Stinky był dorosłym samcem ważącym około 227 kilogramów i mierzącym 2 metry, który, żyjąc z dala od innych delfinów, zaczął kierować ku ludziom „zalotne” zachowania, jakie normalnie przejawiał wobec innych przedstawicieli swojego gatunku.
„To zwierzę ważące 227 kilogramów, zbudowane z samych mięśni. Nurkuję z rekinami i znam kilka sztuczek, które pozwalają mi zachować dystans, ale on przechytrzył mnie przy każdej z nich” — wspominał Michael.
Delfin obnażył swoje intymne części i najpierw próbował dosiąść nogi Michaela, a następnie przycisnął go do dna morskiego i uniemożliwił mu ucieczkę. Jego żona, Ellen Cuylaerts, oraz biolog morski Alex Mustard próbowali odwrócić jego uwagę płetwami i sprzętem do nurkowania, aby zostawił go w spokoju.
Delfiny nie potrafią same się zaspokajać, ale mogą obezwładnić człowieka, a przy ich wadze przekraczającej 200 kilogramów… takiego spotkania się nie przeżyje. Zachowanie Stinky’ego stało się na tyle niepokojące dla specjalistów z amerykańskiej Narodowej Administracji Oceanicznej i Atmosferycznej (NOAA), że później udali się na wyspę, aby je zbadać, i potwierdzili prostą rzecz: jeśli zobaczysz samotnego delfina zbliżającego się do ciebie, natychmiast wyjdź z wody.
