🇦🇷 Emiliano Dibu Martínez ponownie stanął na europejskiej murawie po finale Mistrzostw Świata 2026, a powitanie było dalekie od ciepłego. Gdy tylko pojawił się na boisku w koszulce Aston Villi, z trybun rywali posypała się lawina gwizdów, bez przerwy i bez powściągliwości.

Zdawał się nawet tego nie zauważać. 😶 Poważna twarz, wzrok skierowany przed siebie, żadnych gestów. Nagranie już krąży w mediach społecznościowych i, jak zawsze w przypadku Dibu, podzieliło ludzi na tych, którzy oklaskują jego spokój pod presją, oraz tych, którzy oskarżają go o to, że każdą swoją prowokacją na boisku szuka tej nienawiści.
To nie pierwszy raz, kiedy mu się to przydarzyło. W marcu został wygwizdany we Francji, gdzie pojawił się transparent informujący, że nie jest mile widziany, a w 2025 Parc des Princes zafundował mu tę samą symfonię. Wygląda na to, że w Europie już przyzwyczaili się go nienawidzić… a on — ich ignorować. 🧤🔥
