Sześć lat ciszy, a teraz to: Harry i Meghan pakują walizki, by wrócić do Anglii.

To nie jest pełne pojednanie ani powrót do życia na królewskim dworze.
Król Karol III dowiedział się o tym dopiero 16 sierpnia i, według źródeł z jego otoczenia, przyjął tę wiadomość z prawdziwym entuzjazmem.

Archie, w wieku 7 lat, i Lilibet, w wieku 5 lat, podobno są już zapisani do brytyjskich szkół od września.
Chodzi o prostą i ludzką rzecz: żeby wnuki króla dorastały blisko swojego dziadka, a nie za pośrednictwem rozmów wideo czy umówionych wizyt.

Zachowają swój dom w Montecito i posiadłość w Portugalii, więc nie jest to zerwanie z Ameryką.
Karol III już wyjaśnił, że ich status niepracujących członków rodziny królewskiej się nie zmieni.
Ale w tej historii pojednania pozostaje jeden szczegół, którego nikt nie rozstrzygnął: książę William wciąż odmawia rozmowy z bratem.
Pozostaje pytanie, co się stanie, gdy kuzyni zaczną wpadać na siebie w tych samych ogrodach.
