Dolly Parton zmarła dziś, 25 sierpnia 2026 roku, w wieku 80 lat.
Potwierdzenie nadeszło od jej krewnego Bryan Seaver w filmie opublikowanym na oficjalnym koncie artystki na Instagramie. Kilka dni wcześniej, w wywiadzie dla magazynu People, sama przyznała, że przechodziła „trudny okres” związany ze swoim zdrowiem, co przypisywała zaniedbywaniu własnego dobrostanu podczas opieki nad mężem o imieniu Carl Dean, który zmarł w marcu 2025 roku. Odwołała także występ w Las Vegas z powodu trwającego od lat leczenia kamieni nerkowych.


Dziś wspomina się ją jako królową muzyki country, która sprzedała ponad 160 milionów albumów, napisała „Jolene” i „I Will Always Love You”, a także zbudowała własny park rozrywki Dollywood. Ale również za takie chwile jak ta, gdy w odpowiedzi na plotki o jej relacji z najlepszą przyjaciółką Judy Ogle odpowiedziała bez ogródek: „Nie jestem lesbijką, ale mam wielu homoseksualnych przyjaciół i akceptuję każdego, kto taki jest”. Ta szczerość, zarówno w miłości, jak i w cierpieniu, była częścią tego, co uczyniło z niej ukochaną legendę na całym świecie.
