Doña Valentina ruszyła za istotą, która niszczyła jej inwentarz. To, co opisuje, że zobaczyła z bliska, nie ma żadnego znanego wyjaśnienia

Por Aracely Molina
10 June, 2026

Doña Valentina nie zadzwoniła po nikogo. Kiedy znalazła istotę wśród swoich martwych zwierząt, podjęła decyzję, której niewielu odważyłoby się choćby rozważyć: skonfrontować się z nią własnymi rękami.


Według jej relacji, wyemitowanej przez program Telemundo Al Rojo Vivo pod koniec maja 2026 roku, spotkanie nie zakończyło się wyłącznie na jej korzyść: stworzenie również ją zaatakowało. Opisuje ten moment z precyzją wymykającą się wszelkim zwyczajnym kategoriom, bez wahania i nie cofając ani jednego słowa. Nie ma potwierdzonego nazwiska, wieku ani dokładnego miejsca, w którym to się wydarzyło, ale ta relacja pozostaje spójna w sposób, który wywołuje debatę, odkąd nagranie zaczęło krążyć.

To, co sprawia, że ten przypadek trudno zignorować, to nie słowo „pozaziemski”, lecz obraz wiejskiej kobiety, która samotnie i bez wahania ruszyła za czymś, co — według niej — nie należało do tego świata. Cokolwiek zobaczyła tamtej nocy, Doña Valentina nie uciekła.

Puede interesarte