Tommy wskoczył do dziury bez większego namysłu. On i jego przyjaciel byli w drodze do miejsca do pływania w Bay Area w Kalifornii, gdy jacyś sąsiedzi powiedzieli im, że uwięziony jest tam niedźwiedź. Ostrzeżenie, że matka może być w pobliżu, ich nie powstrzymało.

Zwierzę nie miało zamiaru współpracować: udaremniało każdą próbę związania go i wyciągnięcia siłą. Dopiero gdy przeciągnęli duży pień do wejścia, niedźwiedź wykorzystał kij jako podporę i wspiął się na zewnątrz o własnych łapach. Na miejscu nazwali go Koda.

Świętowanie nie trwało długo. Gdy zajrzeli do wnętrza jaskini, znaleźli skórę i kości. Szczątki należały do innego małego niedźwiedzia, najprawdopodobniej jego brata. Wniosek był nieunikniony: Koda przetrwał uwięzienie w jedyny możliwy sposób. Dwaj sąsiedzi, którzy poszli zrobić swój „dobry uczynek na dziś”, skończyli, nie wiedząc o tym, uwalniając zabójcę z jego własnego więzienia. 🐻

