Jaxon Buell przyszedł na świat z ekstremalną wadą rozwojową zwaną mikrohydranencefalią: brakowało mu niemal całego mózgu i większości czaszki.


Początkowa rekomendacja lekarzy brzmiała: aborcja, zapewniano bowiem, że jeśli się urodzi, umrze w cierpieniu w ciągu kilku minut. Ale Jaxon kurczowo trzymał się życia w bolesnej i zaciekłej walce, która trwała niewiarygodne 5 lat.
Znosił codzienne napady padaczkowe, był karmiony przez rurki, a jego wygląd fizyczny szokował każdego — ten mały chłopiec udowodnił, że dusza sięga daleko poza ludzką anatomię.
Wielu nazywało rodziców samolubnymi za to, że zdecydowali, iż chłopiec ma żyć w męczarni, ale inni ich wspierali, widząc cud w tym, że z każdym nowym dniem Jaxon nadal oddychał, a w pewnym momencie doprowadził miliony ludzi w internecie do łez, gdy udało mu się wybełkotać słowa „Kocham cię” i „Mamo”
W kwietniu 2020 jego ciało w końcu się poddało, wywołując ogromną i niekończącą się debatę. 😭


