Ed Sheeran, 35, pojawił się przy basenie w hotelu, w którym zatrzymała się reprezentacja Anglii w Kansas City, i wyciągnął gitarę. Zagrał akustyczną wersję „Castle on the Hill” dla całej kadry.

Problemem była kamera: uchwyciła miny Johna Stonesa, Eberechiego Eze i Ivana Toneya tak poważne, że wyglądali, jakby odbywali karę, a nie cieszyli się prywatnym występem supergwiazdy.

Media społecznościowe nie miały litości. Porównywanie tej chwili do „kary Tuchela” stało się ulubionym żartem tysięcy użytkowników, a nagranie stało się viralem przez to, jak niewiele ci piłkarze zdołali ukryć swojej nudy.
Sheeran, który od 2021 roku blisko przyjaźni się z kapitanem Harrym Kane’em i który już przewidział finał między Anglią a Francją na tym mundialu 2026, podszedł do tego z humorem.
