Bruno Fernandes był sam, na pozycji i gotowy do strzału. Cristiano Ronaldo wkroczył z niezręcznej pozycji, sam oddał strzał i zmarnował najklarowniejszą okazję meczu.

Portugalia ostatecznie zremisowała z Demokratyczną Republiką Konga w swoim debiucie na mundialu. Dla wielu ta scena była ostatecznym dowodem: CR7 stawia swoje osobiste statystyki ponad drużynę.

„Prawdziwy piłkarz podaje” — napisały tysiące osób. Ale jego obrońcy szybko odpowiedzieli: „To Cristiano, ma instynkt strzelca, tego nie da się tak po prostu wyłączyć”.
Usprawiedliwiasz to, czy uważasz, że jego ego kosztuje Portugalię zdecydowanie za dużo? 👇
