Był czas, kiedy Erling Haaland nie miał tej blond grzywy, którą dziś można rozpoznać nawet z najdalszej trybuny stadionu. 😳

W juniorskich kategoriach i we wczesnych latach kariery zawodowej Norweg nosił krótkie włosy — wizerunek, który dziś wygląda jak należący do zupełnie innej osoby. Niczym nie przypominał ikony stylu, którą później się stał, zarówno w Manchester City, jak i w reprezentacji Norwegii.

Zdjęcia tego „przed i po” już krążą wśród fanów i pokazują coś, czego prawie nikt nie pamiętał: gwiazda, która dziś wciąż trafia do siatki, też miała swój prostszy etap, zanim świat poznał jej nazwisko. ⚽🔥

