W sieci zaczął krążyć film porównujący Erlinga Haalanda z postaciami z Hiszpanii, Argentyny i Portugalii. Nie chodziło o gole. Chodziło o coś znacznie prostszego: o sposób, w jaki traktuje ludzi, których nikt nie zauważa.

Podczas gdy inni piłkarze rzucają swoją koszulkę na ziemię, żeby ktoś ją podniósł, Haaland odwraca się i podaje ją bezpośrednio chłopcu do podawania piłek.

Kiedy jego koledzy z drużyny wdają się w bójki albo kłótnie, on nie angażuje się w konflikt: odchodzi i dalej gra. Widziano go też, jak zatrzymuje się, by pomóc chłopcom do podawania piłek — to szczegół, którego prawie nikt nie zauważa.

Norweg już dorównuje Messiemu i Cristiano Ronaldo pod względem liczby goli, ale tego, co zdobywa na Mistrzostwach Świata 2026, nie da się zmierzyć statystykami. 🇳🇴⚽
Wideo:
