Hiszpania wyeliminowała Portugalię 1-0 w 1/8 finału mundialu 2026 po golu Mikel Merino w 91. minucie na Dallas Stadium. Tam, przed mikrofonami, Cristiano Ronaldo, 41, potwierdził to, czego obawiały się miliony: to był jego ostatni mundial.

Ale na tym nie poprzestał. Kapitan Portugalii rzucił zdaniem, które podzieliło wszystkich: mistrzostwo Europy, które wygrał w 2016 roku, ma według niego „tę samą rangę” co mundial. Przypomniał, że przed jego przyjściem Portugalia nigdy nie sięgnęła po żaden tytuł i że te trzy trofea, które zdobył w koszulce swojego kraju, ważą tyle samo co każdy mundial.

Nie potwierdził, czy kończy także karierę w reprezentacji. Jak powiedział, ta decyzja zapadnie później. Ale te słowa już zawisły wśród kibiców: uczciwe usprawiedliwienie kapitana, który dał z siebie wszystko, czy sposób na zatuszowanie jedynej gwiazdki, której nigdy nie zdołał zdobyć?
