Chari Peña samotnie wychowała 3 dzieci, łącząc różne prace, aby niczego im nie brakowało. Gdy Betis przyjął Fabiána do swojej drużyny młodzieżowej, klub zaoferował jej pracę: sprzątanie szatni i trybun.

Od 7 rano już tam była, z zajętymi rękami, podczas gdy jej syn marzył na boisku. W 2018 klub nawet pokazał ją w kampanii, spotykającą się z Fabiánem na stadionie, który sama utrzymywała w nieskazitelnej czystości.

Przeszła na emeryturę po 15 latach, gdy nie było to już konieczne. Wczoraj Fabián Ruiz został mistrzem świata. A pierwszą rzeczą, jaką zrobił, było opublikowanie zdjęcia z nią: „Mamo, było warto”.
Bo są trofea zdobywane na boisku i zwycięstwa wywalczone znacznie wcześniej, podczas sprzątania trybun o 7 rano.
