George Clooney ma 65 lat i ma jedną zasadę, od której nie odstąpi.

Wczoraj wieczorem, podczas Festiwalu Filmowego w Wenecji, otrzymał honorowego Złotego Lwa za całokształt kariery. Jednak moment, który pozostał w pamięci wszystkich, nie dotyczył nagród ani filmów: chodziło o chwilę, gdy wyjaśnił, dlaczego przestał reżyserować, choć bardzo to kochał, po narodzinach Elli i Alexandra, jego 9-letnich bliźniąt.

„Jeśli gram w filmie, przez trzy miesiące jestem poza szkołą. Jeśli go reżyseruję, to przez rok. I nie mogę już tego robić” — wyznał ze śmiechem, podczas gdy Amal Clooney uśmiechała się wśród publiczności. Powiedział, że teraz cieszy się, mogąc być „aktorem charakterystycznym”, ponieważ pozwala mu to pozostawać blisko domu. Mówił także o starzeniu się, poczuciu szczęścia oraz o tym, że nikt nie zajdzie daleko w pojedynkę. Jednak to właśnie to proste, rzeczowe zdanie najlepiej podsumowało, co naprawdę liczy się dla niego dzisiaj.
