

Glenn Close weszła na scenę, a czas zdawał się cofnąć o trzydzieści lat.
Była sobota, 15 sierpnia 2026 roku, w trakcie D23: The Ultimate Disney Fan Event w Anaheim w Kalifornii. 79-letnia aktorka pojawiła się w czarno-białej peruce, czerwono-czarnym futrze i kapeluszu typu pillbox, które uczyniły ją niezapomnianą w „101 dalmatyńczykach” (1996) i jego sequelu z 2000 roku. Żaden szczegół nie był przypadkowy: wyglądało to tak, jakby nigdy nie zdjęła kostiumu, tego samego, który wynegocjowała, by zatrzymać po zakończeniu zdjęć do obu filmów.

Ale nie chodziło tylko o nostalgię. Close skorzystała z okazji, by potwierdzić, że Villains Land, nowa strefa tematyczna w Walt Disney World w Orlando, będzie miała atrakcję poświęconą Cruelli de Vil. Emma Stone ożywiła tę złoczyńcę w 2021 roku, ale dla milionów fanów prawdziwą Cruellą wciąż jest ta 79-letnia kobieta, która potrafi przywrócić ją do życia, po prostu zakładając futro.
