Była 5:30 rano w Filadelfii. 40-letnia kobieta wyszła pobiegać jak w każdą inną środę, w pobliżu ratusza miejskiego, wzdłuż John F. Kennedy Boulevard.

Wtedy się pojawił. W masce identycznej z maską Chucky’ego, morderczej lalki z filmów, trzymał telefon przed twarzą i w kółko pytał ją, czy była gotowa umrzeć.
Uciekła, by ratować siebie, i podczas ucieczki zraniła jedną nogę — rana ostatecznie wymagała rozległej pomocy medycznej. Funkcjonariusze służb transportu ścigali go aż do stacji kolejowej, ale zdołał uciec.

Policja potrzebowała tygodni, by przypisać twarz skrytą za maską do konkretnego nazwiska: Zymire Hughes, 22 lata, który już był objęty dozorem kuratorskim za inne przestępstwo w Pensylwanii.
Śledczy uważają, że chodziło o stworzenie wiralowych treści — znaleźli należące do niego konta na TikToku i Instagramie. Prokurator okręgowy Larry Krasner nie zawahał się publicznie nazwać go tchórzem.

Dziś Hughes pozostaje zbiegiem, obowiązuje nakaz jego aresztowania, a możliwe tropy prowadzą do Kalifornii i Nevady.
