Cristiano Ronaldo, 41, rozegrał swój ostatni mecz na mundialu. Hiszpania pokonała Portugalię 1-0 na AT&T Stadium w Dallas po golu Mikela Merino w 90. minucie, a kamery śledziły go, gdy płakał, aż do tunelu prowadzącego do szatni. To odpowiednie zakończenie dla piłkarza, który strzelał gole na sześciu różnych mundialach, czego nie osiągnął nikt inny.

Ale podczas gdy połowie świata pozostał obraz CR7 ocierającego łzy, Cristóbal Soria, „El Tío” z El Chiringuito, miał inne plany. Otwarcie deklarujący się fan Messiego, znany z przesadnych celebracji na jego cześć, nie przepuścił takiej okazji: wyciągnął swoją zwyczajową drwiącą przyśpiewkę i opublikował ją w mediach społecznościowych, gdy tylko zabrzmiał końcowy gwizdek.

Gdy Portugalia żegna się z mundialem, a Messi ma już 20 goli w historii turnieju, rywalizacja między nimi wciąż pozostaje żywa, mimo że jeden z nich nie ma już żadnego sposobu, by odpowiedzieć na boisku 🐐⚽
