Antonela Roccuzzo powiedziała to z uśmiechem, który nie wymagał żadnych wyjaśnień: te złote buty nie trafią do byle jakiej gabloty. 🥹👟


To dokładnie te same, które Lionel Messi miał na sobie tamtego popołudnia w Katarze, kiedy strzelił dwa gole w finale przeciwko Francji i pobił rekord bramek na mundialu należący do Diego Maradony. Chwile zapisane w historii futbolu, które teraz znajdą swoje dokładne miejsce w prywatnym muzeum, które rodzina pielęgnuje z czułością.

„Zachowam buty, które Leo miał na sobie, gdy wygrał mundial” — potwierdziła Antonela. Proste zdanie, ale takie, które podsumowuje coś większego: jak rodzina wybiera, by uhonorować w zaciszu swojego domu najważniejszy moment w karierze najlepszego piłkarza na świecie. 🏆💙
