W 2015 roku Tom Holland wcielił się w tę postać, mając szczupłą sylwetkę, niemal jak licealista. Po latach gimnastyki, akrobatyki i treningu fizycznego, w 2020 roku aktor miał już plecy i ramiona kogoś, kto poważnie traktuje bujanie się między budynkami. 💪🕷️


Porównanie tych dwóch etapów już samo w sobie zaskakuje: ten sam aktor, dwa niemal nierozpoznawalne ciała, a wszystko to efekt lat prawdziwej pracy przed i za kamerą.

Ale ostatni obraz całkowicie przełamuje poważny ton: Spider-Man „z przyszłości” tak przesadnie umięśniony, że wygląda, jakby wyszedł z żartu. 😂 Która wersja Toma Hollanda podobała Ci się najbardziej?
