Henry Gibbs, twórca treści wędkarskich z Nowej Zelandii, doznał poważnego ugryzienia przez rekina podczas swojego pierwszego nurkowania na Fidżi. Atak dotknął jego prawej nogi i zakończył się hospitalizacją, 4 operacjami oraz przeszczepem skóry.

Najbardziej zaskakujące wydarzyło się później. Choć był bliski utraty nogi, Henry nie obwiniał zwierzęcia. Jego wypowiedź była bezpośrednia: „Byłem w jego środowisku”. Przyznał też, że polował na jedzenie i że hałas łodzi lub kusz podwodnych mógł wpłynąć na tę sytuację.
Dwóch przyjaciół szybko wyciągnęło go z wody i zabrało, by otrzymał pomoc. Kilka dni później podziękował wszystkim za otrzymane wsparcie i powiedział, że czuje się szczęśliwy, mogąc zachować sprawność stopy. Blizna będzie znaczna, ale jego przekaz nie dotyczył strachu ani zemsty na rekinie 🦈
