Kto powiedział, że przybieranie na wadze to porażka? Brytyjska influencerka Nelly London właśnie podbiła internet, odpowiadając „trollom” w najbardziej epicki możliwy sposób. Podczas gdy świat żyje obsesją na punkcie rozmiaru zero, Nelly udostępniła zdjęcia pokazujące jej przyrost wagi, aby pokazać, że czasem dodatkowe kilogramy to tak naprawdę kilogramy szczęścia.

Prawda jest taka, że po latach zmagania się z problemami z jedzeniem ktoś rzucił w jej stronę typowy komentarz: „Bardzo przytyłaś”. Ale ona się nie załamała. Wręcz przeciwnie, wyznała, że z tym nowym ciałem nie łapie już 7 przeziębień rocznie, może cieszyć się kolacjami na mieście i, co najbardziej niesamowite, jej ciało już nie boli, gdy się kładzie!

Nelly zamieniła skrajną szczupłość na zdrowie psychiczne i energię życiową. To mocny przekaz dla tych, którzy czują się oceniani.

